Saturday, July 13, 2013

no na boga, nie chce mi się pisać codziennie...

ale też nie mam czasu. więc najpierw podsumuję tydzień, a potem prasóweczka (chyba). jestem poniekąd zadowolona z siebie, a poniekąd strasznie się zajadałam słodyczami przez ostatnich parę poranków w pracy.. ale też trochę dlatego, że nie miałam co wziąć do jedzenia. muszę się jakoś lepiej organizować. trochę już zapomniałam co jadłam przez ten tydzień, ale jestem zadowolona z tego, że coraz częściej jem obiad około 16-17 i potem już do końca dnia nie jestem głodna. nie wiem wprawdzie, czy to tak strasznie dobrze, ale cieszę się, że mi się nie chce. z ciekawszych obiadów: cukinex w krowarzywach. am am am.
dużo sportu! dużo zakwasów! a wczoraj poszłam w końcu na jogę i biję się po głowie za to, że kiedykolwiek przestałam chodzić. plan na dziś - treninżek z aplikacji Nike.
a pielęgnacja-sracja, nic ponadstandardowego nie robiłam.

tak to! a teraz ciekawe artykuły i przepisy:

pasta z awokado z miętą i pomarańczą. robi się szybko, jest przepyszna. tylko nie można przesadzić z czosnkiem - dałam duży ząbek i mi przeszkadzało. ale super rzecz do wzięcia do pracy, która stanowiła składnik mojego najpiękniejszego pudełka z drugim śniadaniem:

mmmmmm...
ruch to zdrowie (psychiczne). trzeba to sobie co jakiś czas przypominać.

okej, jeśli coś jeszcze miałam wkleić to zapomniałam, tymczasem borem lasem!

2 comments:

  1. cukinex?!?!?! tego nie było! w tym tygodniu koniecznie muszę się wybrać. ściągnęłam aplikejszon, mam zamiar dziś spróbować. i bardzo chcę na jogę...

    ReplyDelete
    Replies
    1. cukinex był burgerem tygodnia! ale jakbyś jeszcze kiedyś trafiła to polecam. ojezu, zrobiłam się głodna :1

      Delete