ale też nie mam czasu. więc najpierw podsumuję tydzień, a potem prasóweczka (chyba). jestem poniekąd zadowolona z siebie, a poniekąd strasznie się zajadałam słodyczami przez ostatnich parę poranków w pracy.. ale też trochę dlatego, że nie miałam co wziąć do jedzenia. muszę się jakoś lepiej organizować. trochę już zapomniałam co jadłam przez ten tydzień, ale jestem zadowolona z tego, że coraz częściej jem obiad około 16-17 i potem już do końca dnia nie jestem głodna. nie wiem wprawdzie, czy to tak strasznie dobrze, ale cieszę się, że mi się nie chce. z ciekawszych obiadów: cukinex w krowarzywach. am am am.
dużo sportu! dużo zakwasów! a wczoraj poszłam w końcu na jogę i biję się po głowie za to, że kiedykolwiek przestałam chodzić. plan na dziś - treninżek z aplikacji Nike.
a pielęgnacja-sracja, nic ponadstandardowego nie robiłam.
tak to! a teraz ciekawe artykuły i przepisy:
pasta z awokado z miętą i pomarańczą. robi się szybko, jest przepyszna. tylko nie można przesadzić z czosnkiem - dałam duży ząbek i mi przeszkadzało. ale super rzecz do wzięcia do pracy, która stanowiła składnik mojego najpiękniejszego pudełka z drugim śniadaniem:
 |
| mmmmmm... |
ruch to zdrowie (psychiczne). trzeba to sobie co jakiś czas przypominać.
okej, jeśli coś jeszcze miałam wkleić to zapomniałam, tymczasem borem lasem!
cukinex?!?!?! tego nie było! w tym tygodniu koniecznie muszę się wybrać. ściągnęłam aplikejszon, mam zamiar dziś spróbować. i bardzo chcę na jogę...
ReplyDeletecukinex był burgerem tygodnia! ale jakbyś jeszcze kiedyś trafiła to polecam. ojezu, zrobiłam się głodna :1
Delete