jedzenie: no cóż. cóż cóż. może powiem o ciekawym przepisie, który dziś znalazłam: sałatka z bobem i winogronami. tylko zamierzam zastąpić kuskus jaglanką (chociaż mam trochę w zapasie, może powinnam zjeść? eh.) nigdy nie gotowałam bobu, więc może być śmiesznie. ale brzmi to pysznie i zamierzam ugotować wielki gar i mieć jedzenia na trzy dni. do tego może jakaś prosta zupa?
polecam też listę najbardziej i najmniej zanieczyszczonych owoców:
![]() |
| znalezione na profilu https://www.facebook.com/kenayAG - komercyjny profil sklepu z suplementami, ale wklejają na tyle dużo fajnych rzeczy, że niech im będzie. |
pielęgnacja: jezu, gdzie mój depilator...
sport: nike w sobotę, a w niedzielę z ww. powodów leżałam plackiem cały dzień. dziś wstawanie było trudnym procesem. ale jutro przed pracą coś się musi wydarzyć.
samopoczucie: nastrój cały czas mam dziwnie dobry. w niedzielę ten monstrualny kac mnie zastanawia, bo jak o tym pomyślę to wcale tak dużo nie wypiłam. ciekawe o co chodzi. teraz za to czuję się trochę jakbym miała być chora, ale to może mieć związek z tańczeniem o 3:30 na tarasie pałacu kultury w dość mocnym wietrze...
ciekawa sprawa w kwestii wagi - w sobotę byłam zachwycona bo zleciały mi ponad 2 kg z bardzo wysokiej wagi, która mi się pokazała jakiś tydzień wcześniej, po czym dziś jest znowu 1,5 na plus. owszem, moja waga generalnie nie ma w zwyczaju pilnowania logicznych zasad działania, ale wtf. jutro rano sprawdzę wymiary. ogólnie czuję się fajnie.

picie = fatalne samopoczucie przez 2 dni, miałam tak w weekend. a nie wypiłam też jakoś wybitnie dużo... taaaakże super infografika! biedne jabłka, jem zawsze ze skórką :< i tę jogę obczaję. mam OGROMNĄ ochotę na: mango lassi, cukinexa, cokolwiek. oraz jeśli trzeba unikać mleka krowiego, to jogurty też są ble?
ReplyDeletejogurty są ble, niestety. i twarożki. i serki wiejskie.
Delete