najpiękniejszy kolor koktajlu na świecie! muszę spróbować go zrobić. super skład jak dla mnie - bez nabiału, bez glutenu.
co za miły dzień! do czasu, co się okaże później:
jedzenie: całkiem nieźle! postanowiłam jednak tu wpisywać absolutnie wszystko co jem, żeby nie było wymówek. a więc: rano kitkat (sory bachory, 7 rano to nie jest moja pora), orzechy brazylijskie, wafle ryżowe z opakowaniem sardynek, wczorajsza kasza z kurakiem i warzywami, trochę kabanosków (w tym ekologiczne), mrożona kawa w aromie. czuję, że o czymś zapomniałam. żałuję, że żadnych owocków...
pielęgnacja: otóż OMO! rano tak zrobiłam (dziwna decyzja jak na 6 rano, ale zbudziłam się w dobrym humorze) i jestem zadowolona, będę tak na razie robić. poza tym okropna cera i brak czasu na cokolwiek innego.
sport: otóż przedłużone zajęcia unicestwiły planowaną siłownię, a w domu było strasznie gorąco, więc uznałam że zrobię sobie tylko coś fajnego, czyli flapper dance workout. wtem! w połowie z impetem kopnęłam w otwarte drzwi szafy i przedostatni palec lewej nogi BOLI. boli boli boli. tak więc tyle ruchu na dziś. [aha, nie wliczam tu w ogóle jazdy na rowerze bo raz że tego nie jest tak dużo, dwa że uznaję to za jakąś podstawę, trzy że i tak mi się od tego chyba kondycja nie poprawia]
samopoczucie: i tu jakiś sukces - cały dzień czułam się dobrze, w pracy dużo napisałam - może nie było jakoś mega łatwo się skupić, ale dawałam radę, nastrój ogólnie super. tylko na zajęciach przysypiałam, no ale to akurat nic dziwnego.
plan na jutro: jakieś fajne śniadanko, sporcix jeśli noga pozwoli, sprzątanie (dziś nic nie zrobiłam bo nie mogłam znaleźć miotły ani mopa w mieszkaniu - poważnie :1)

onieee biedna noga :1 chyba jednak sprzątanie przede wszystkim... to też spala kalorie ;) no i dobry pomysł, żeby i o samopoczuciu pisać!
ReplyDelete